Zrównoważony rozwój to cel
Rok 2012 nie jest już tak znowu odległy jak wydawać się mogło jeszcze do niedawna. Czas płynie nieubłaganie i także rok 2012 zbliża się wielkimi krokami. Dla mnie jest to w zasadzie obojętne, ale są osoby, które uważają, że rok 2012 będzie owocny w jakieś ważne dla ludzkości wydarzenia. Tak przynajmniej napisane było w artykule 'Duchowość', który wpadł mi ostatnio w ręce.

W ogóle niektórzy wierzą w jakieś dziwne rzeczy. Zastanawiam się skąd im się to bierze. Artykuł 'Duchowość' opisuje wiele takich przypadków, ale ani razu nie napomyka o źródłach różnych dziwnych przekonań tego rodzaju. Jak na przykład tego, że zrównoważony rozwój to cel, do którego zmierza świat. Ja tam w sumie nigdy głębiej się nad tym nie zastanawiałam i pojęcia nie mam dokąd zmierzamy, ale wydaje mi się, że raczej nie jest to zrównoważony rozwój. W ogóle to pomyślałam sobie, że częściej muszę czytać artykuły takie jak 'Duchowość'. Nie, żeby kwestie takie jak zrównoważony rozwój jako cel ludzkiej egzystencji wyjątkowo mnie interesowały, ale pomyślałam, że skoro przeświadczenia tego typu są wśród ludzi tak rozpowszechnione, to może warto samemu czegoś się o tym dowiedzieć. Ot tak, żeby wiedzieć co tam ludziom w głowach siedzi. Część osób na przykład z upodobaniem z tych właśnie przyczyn ogląda wszelkiego rodzaju seriale i telenowele. Twierdzą, że jako gatunek serial czy telenowela nie mają praktycznie żadnej wartości, ale po pierwsze pozwalają im się odstresować przy rozrywce nie wymagającej większego wysiłku umysłowego, a po drugie mówią im trochę o społeczeństwie. Nie chodzi oczywiście o to, że seriale czy telenowele przedstawiają prawdziwy obraz tego społeczeństwa, ale bardziej o to, że przedstawiają one pragnienia osób, które takie tasiemce oglądają. A na tej podstawie również wysnuć można różne ciekawe wnioski. Ja akurat do osób obdarzonych taką pasją poznawczą się nie zaliczam, bo seriale po prostu mnie nudzą i nie jestem w stanie dokonać takiego poświęcenia, by je oglądać.